Wymarzony dom, czyli kredyt, budowa i teściowie.

Wpisy

  • piątek, 03 lutego 2012
  • wtorek, 24 maja 2011
    • Drewniany domek na działce- projekt

      Wkrótce mam zamiar postawić drewniany domek na naszej działce (no, właściwie jeszcze nie naszej, a obiecanej) i szukam projektu, według którego sam mógłbym coś takiego postawić. Myślę, że w części chciałbym skorzystać z drewna dostępnego na naszej działce  i wykorzystać je chociażby do podstawy domku- czegoś w rodzaju stelażu.

      Nie wiem, ile ogólnie będzie kosztowało  mnie postawienie takiego domku, ale widziałem niedawno podobne konstrukcje w którymś hipermarkecie budowlanym. Tam podobny rozmiar i wygląd oscylował w granicach 1500- 2600 złotych, co chyba nie jest wysoką ceną za miejsce, gdzie można złożyć narzędzia i inne graty potrzebne na działce.

      Zastanawiam się też, czy gdzieś można  znaleźć takie projekty domków- tzw. krok po kroku. Pewnie czekamnie przeszukiwanie obcojęzycznych stron w poszukiwaniu odpowiedniego tutoriala, bo polskich, darmowych projektów w internecie po prostu nie ma.

      Jak to powinno wyglądać?

      Domek na działce powinien być przede wszystkim z drewna. Marzeniem byłoby, by miał na zewnątrz kawałek werandki w razie deszczu. Chodzi mi o to, by w razie upału nie trzeba było szukać  schronienia w środku, gdzie pewnie będzie strasznie duszno.

      Co do dachu, to idealny byłby dach dwuspadowy pokryty gontem bitumicznym, ale nie wymagam cudów. Prawdopodobnie nabiję na sufit łaty i pokryję  je papą (przybita do jakichś tanich desek).

      W środku może być jedno duże pomieszczenie. W końcu to nie dworek żadnej chrabiny, ale rupieciarnia na kosę spalinową, krzesełka do siedzenia przy ognisku i jakieś podstawowe sprzęty do pracy w sadzie.

      Innym problemem jest ogrodzenie, które będziemy musieli w najbliższym czasie w końcu zrobić, bo zacznie nam się na działkę schodzić wiejskie towarzystwo w poszukiwaniu przygód.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      e-mail
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 maja 2011 20:06
  • środa, 18 maja 2011
    • Jak powinien wyglądać nasz wymarzony dom?

      Zastanawiałem się ostatnio, jak naprawdę powinien wyglądać nasz wymarzony dom? Przeglądałem setki projektów domów i choć w najbliższym czasie nie planujemy rozpoczecia budowy, wpadło mi w oko kilka projektów. Całe to zauroczenie nowym domem wynikło chyba z tego, że spędziłem trochę czasu na działce, którą mamy odziedziczyć po teściach i kosząc ją, zamarzyło mi się mieszkanie bez rodziców lub teściów. Oj... Już niedługo.

      Jak powinien wyglądać mój wymarzony dom? Przede wszystkim powinien mieć sypialnie dla każdego z nas. Chociaż z żoną nie kłócimy się prawie nigdy, to pomyślałem, ze warto byłoby mieć jedną sypialnię w zapasie, jakby przyszło nam kiedyś na myśl, że możemy mieć odmienne zdania. Oczywiście dzieci też powinny mieć sypialnie (po jednej na głowę). Dzieci nie będą miały żadnej ekstra-sypialni ze względu na fakt, że nasze dzieci nie będą się nigdy kłóciły!

      Najważniejsze w całym projekcie domu będą balkony (np. taki ładny drewniany jaki widziałem niedawno u sąsiada naszych znajomych- wypas po prostu). Każdy balkon powinien pomieścić jedną imprezę (jeden naszą- staruszków, a drugi naszych dzieci- bezalkoholową.

      To wszystko oczywiście żarty. Nasz wymarzony dom powinien być przede wszystkim energooszczędny i tani w eksploatacji. Nie mówię tu tylko o rachunkach za prąd, gaz i wodę, ale także o same raty kredytu hipotecznego, jaki zaciągniemy. Mam nadzieję, że w końcu dowiemy się, jaki kredyt jest najtańszy i uda nam się kupić działkę albo wybudować dom na działce od teściów. W przeciwnym razie będziemy zmuszeni do wyprowadzki do moich rodziców. No i z wpisu, który miał mówić o tym jak będzie wyglądał nasz wymarzony dom przeszliśmy do zwykłego zrzędzenia, czyli wszystko po staremu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Jak powinien wyglądać nasz wymarzony dom?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      e-mail
      Czas publikacji:
      środa, 18 maja 2011 18:06
  • piątek, 06 maja 2011
    • Za chwilę przychodzi gość, który wyceni nasz dom.

      Mam nadzieję, ze nie ma w tym zadnego podstępu i rzeczywiście moi teściowie planują kupić dom od lasów Państwowych.Chyba, że wygonią nas na kartoflisko i sprzedadzą jakiemuś dyrektorowi lasów. A znając nieporadność urzędową mojego teścia wcale bym się nie zdziwił, gdybyśmy w końcu musieli rzeczywiście kupić sobie własne mieszkanie w mieście.

      Jak się pewnie domyślacie, moja żona całkiem niedługo ma zamiar począć naszego syna (choć teraz podobno oboje z rodziców rodzą dziecko). Ja tez zatem będę rodził. Termin mam ustalony na 29 czerwca w szpitalu oddalonym o jakieś 25 kilometrów stąd.

      Pod koniec lipca zaplanowaliśmy wyprowadzkę lub podjęcie decyzji o remoncie domu moich rodziców, którzy chcę nam przekazać połowę ich budynku (górną kondygnację), byśmy wreszcie mogli zamieszkać osobno i nie pieprzyć się z teściami. Nie wiem jak wyjdzie współpraca z moimi rodzicami (bo podwórko będzie wspólne), ale i tak cieszę się, że nikt nie zaglądądałby nam do pokoju, gdy akurat mamy ochotę na małe co nieco i normalnie mógłbym spuścić wodę w kiblu (mój teść ma wrażliwy sen, jak dzidziuś). Fuck.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      e-mail
      Czas publikacji:
      piątek, 06 maja 2011 09:42
  • czwartek, 28 kwietnia 2011
  • środa, 03 listopada 2010
  • wtorek, 02 listopada 2010
    • Jak wybrać kredyt na dom?

      Chociaż wcale jeszcze nam się nie spieszy do zaciągnięcia kredytu na budowę (bo przecież sytuacja z działką wcale się nie wyjaśniła), to i tak w wolnym czasie rozglądamy się za kredytami. Ostatnio przeglądałem taki portal kredytowy i znalazłem tam link do strony o kredytach hipotecznych.

      Przeczytałem, że żeby mieć w przyszłości niską ratę kredytu, to najlepiej oszczędzać jak najwięcej pieniędzy na koncie bankowym. Wtedy bank widzi, ile możesz miesięcznie oszczędzić i wie, że dasz sobie radę ze spłatą kredytu. Wcale głupie to nie jest.

      Po rozmowie ze szwagrem przypomnieliśmy sobie nawet, że w przeszłości ktoś mówił nam o fikcyjnych wpłatach na konto, które po kilku dniach były i tak wybierane. Bank widział, że mamy ruch na koncie i przepływa przez nie sporo pieniędzy. Próbowałem ostatnio zapytać w PKO, czy to prawda, ale konsultantka powiedziała, że takich informacji udzielać nie może a poza tym to komputery liczą naszą historię kredytową. Niewiele zatem dowiedziałem się z samego źródła.

      Postanowiłem jednak, że pieniądze będę gromadził na zwykłym koncie, a nie na żadnych funduszach czy po kieszeniach. Nawet jakby to miało obniżyć mi ratę o kilkanaście złotych, to i tak warto. Prawda? A może się mylę?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      e-mail
      Czas publikacji:
      wtorek, 02 listopada 2010 10:20
  • wtorek, 26 października 2010
  • czwartek, 21 października 2010
    • Czy coś się ruszyło?

      Dzisiaj pędzę na spotkanie z Panią, która zajmuje się przekształcaniem naszych działek we wsi oddalonej 15 kilometrów stąd. Sprawa ciągnie się latami, a postępu nie widać. Większość działek w okolicy jest już zabudowana nowymi domami, a my ciągle mieszkamy z teściami w jednym domu. Przecież to człowieka szlag może trafić.

      Ile jeszcze?

      Najlepsze jest to, że podczas tej dzisiejszej rozmowy, Pani ma mi wyjawić pewne informacje, które nie są dla nas pomyślne. Pewnie, cholera jasna, okaże się, że kolejne 2-3 lata będziemy musieli czekać. Przecież to się w pale nie mieści. My tu myślimy o zaciągnięciu kredytu na budowę domu, a władza zmusza nas do mieszkania ze staruszkami.



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      e-mail
      Czas publikacji:
      czwartek, 21 października 2010 08:04
  • czwartek, 01 lipca 2010